Od jajek…

Aleksandra: kompletnie zwariowana na punkcie Włoch, włoskiego i wszystkiego, co się z włoskim łączy.

5 komentarzy

  1. david987 · 18 marca 2014 Odpowiedz

    Witaj, nominuję Twój Blog do Liebster Blog Award. Życzę miłej zabawy :) Szczegóły na: http://kulinarnewyzwanie.blog.pl/2014/03/12/liebster-blog-award/

  2. ~N. · 19 marca 2014 Odpowiedz

    Nie znam włoskiego, ale lubię różne językowe ciekawostki – „czerwonko” bardzo mnie zaintrygowało!

  3. ~Aleksandra z Niemieckiej Sofy · 19 marca 2014 Odpowiedz

    Olu, świetnie napisany post i wplecione w niego słówka :) A ile się dowiedziałam rzeczy o jajku! Może to ‚il rosso’ ma jakieś pochodzenie?

  4. aleksandra.sowinska · 19 marca 2014 Odpowiedz

    Znalazłam informację, że podobno świeżo zniesione jajka mają żółtka koloru pomarańczowoczerwonego. Ale to nie wydaje mi się przekonujące ;) Z kolei psychologowie koloru twierdzą, że pomarańczowy był przez wieki kolorem drugiej kategorii, nie miał odniesień religijnych ani kulturowych. Ale to wyjaśnia tylko, czemu nie mówi się pomarańczko jajka, ale nie wyjaśnia, czemu jest czerwonko :P Niech żyją żółtka :p

  5. ~Katarzyna Kowalik · 21 marca 2014 Odpowiedz

    W sam raz przed świętami wielkanocnymi, interesujące i rozwijające. Ab ovo usque ad mala :)

Zostaw odpowiedź