Biblia opowiedziana obrazami cz. I

Jeżdżenie ze mną do Włoch, czy w jakiekolwiek inne miejsce, zawsze grozi zabraniem do muzeum – choćby przemocą. Bez względu na nową modę, polegającą na tym, że za granicą chadza się do centrum handlowego, ja lubię muzea. Lubię sobie postać w kolejce po bilet, wykosztować się na tenże bilet, a potem pokrążyć po cichych salach muzealnych i pogapić się na dzieła sztuki. Oczywiście w rozsądnych granicach. Lubię malarstwo, wielkie płótna starych mistrzów – nie czuję się wielkim ekspertem, ale gapienie się na obrazy Caravaggia czy Leonarda sprawia mi po prostu przyjemność.
Starzy mistrzowie mają to do siebie, że lubowali się w tematyce biblijnej. Do tego stopnia, że jakby się bardzo uprzeć, to można zilustrować cały Stary i Nowy Testament obrazami wybitnych włoskich artystów. To też właśnie dzisiaj zrobimy.
1) stworzenie zwierząt
Zaczniemy mało oryginalnie – od początku, czyli od stworzenia świata. Na początku Bóg stworzył świat, wody, a potem zwierzęta i tę właśnie scenę ilustruje obraz Stworzenie zwierząt autorstwa Jacopo Tintoretti (a właściwie Jacopo Robusti, Tintoretti to przydomek: wziął się stąd, że ojciec Jacopo był farbiarzem tkanin, tintore), malarz pochodzący z Wenecji. Właśnie w Wenecji można obejrzeć to sporych rozmiarów (1026 cm x 620) płótno, z wyraźnie rozświetloną postacią Boga.
2 Stworzenie Adama
Zaraz po zwierzętach został stworzony człowiek i tu skojarzenie jest oczywiste – kto nigdy nie widział Stworzenia Adama autorstwa Michała Anioła, fresku z Kaplicy Sykstyńskiej? Co prawda, na żywo fresk nie robi takiego wrażenia, głównie dlatego, że cała Kaplica wypchana jest masą turystów, którzy gadają, komentują i przepychają się, a strażnicy chodzą i wrzeszczą „No foto!”. To bardzo psuje wrażenie – obcuje się z tłumem, a nie ze sztuką. Ale bądź co bądź, Stworzenie Adama to jedno z najsłynniejszych dzieł Michelangelo: szczególnie te prawie stykające się dłonie – jedna ludzka, druga boska – są chyba jednym z najbardziej znanych symboli, które przeniknęły do popkultury i do świata komercji.
3 Rafael adam i ewa
Tematykę pierwszego człowieka, Adama, i jego żony Ewy pociągnął kolega Michała Anioła z pierwszej trójki najgenialniejszych artystów epoki renesansu, Rafael Santi (a kto był trzecim, hę?). Santi, urodzony w Urbino i uchodzący za boskiego artystę (co ciekawe, urodził się i umarł w Wielki Piątek), zilustrował scenę kuszenia pierwszych ludzi przez węża pod drzewem poznania dobra i zła we fresku  Adam i Ewa. Fresk, doskonale oddający ideę antropocentryzmu, tak charakterystycznego dla Odrodzenia, znajduje się na zachodniej ścianie w Stanza della Segnatura w Muzeach Watykańskich. Motyw Adama i Ewy wygnanych z raju znajdziemy m. in. u Domenichino (właściwie Domenico Zampieri), znanego arysty epoki baroku. Płótno, zatytułowane Adam i Ewa, znajduje się w muzeum w Grenoble, we Francji. Zachwyca wyrazistością, czystością barw i świetnym przedstawieniem postaci: bezradny gest Adama, wystraszona, skruszona Ewa, surowy Bóg.4 Adam i Ewa
Również dramatyczna historia synów Adama i Ewy, Kaina i Abla, inspirowała wielu włoskich twórców, w tym słynnego Tycjana (właśc. Tiziano Vecelli). Płótno zatytułowane Kain i Abel przedstawia obu mężczyzn w trakcie walki: Kain przygniata stopą Abla, który leży z rozbitą głową i stara się odepchnąć dłonią starszego brata. Obraz jest bardzo mroczny i bardzo, hm, cielesny: zauważcie, że twarzy Abla nie widać w ogóle, twarz Kaina jest w cieniu: bardziej liczą się ich mięśnie, nogi, ręce…
5 Kain i Abel
Podobny motyw pojawia się także u Daniele Crespi, ale zauważmy różnicę: tu tło praktycznie się nie liczy, główną rolę odgrywają właśnie postacie obu braci, nagie, jasne; widać dobrze twarze i malujące się na nich emocje. Crespi urodził się parę lat po śmierci Tycjana, obrazy dzieli jakieś 50 lat, a sposób uchwycenia postaci zupełnie inny. Cain Killing Abel
No dobrze, koniec ze zbrodniami, przejdźmy do namiętności i do mniej znanej, a jakże pouczającej historii Józefa. Józef był młodym hebrajskim niewolnikiem, który został sprzedany bogatemu urzędnikowi egipskiemu, niejakiemu Putyfarowi. 

7 Józef i żona Putyfara

Szybko stał się zaufanym sługą urzędnika, lecz niestety wpadł w oko żonie Putyfara, która zaczęła go uwodzić. Kiedy kolejne próby skuszenia Józefa nie powiodły się, kobieta z zemsty oskarżyła go o gwałt.
Historia ta została utrwalona m. in. na płótnie Carlo Cignaniego zatytułowanym „Józef i żona Putyfara”. To dość ciekawy obraz: Józef, wyglądający zadziwiająco młodo (wręcz dziecinnie), jest dosłownie napastowany przez piękną, półnagą kobietę, broni się rękami i odwraca przerażoną twarz.
Zupełnie inaczej Józef wygląda na obrazie Orazio Gentileschiego: młodzieniec odwraca się i wychodzi z komnaty z miną nonszalancką, podczas gdy kobieta wydaje się być na skraju wybuchu rozpaczy! Czy to nie ciekawe, że ta sama historia została przedstawiona w tak różny sposób?
8. ózef i żona Putyfara
 
Na dzisiaj tyle: zostawiam Was w towarzystwie arcydzieł wielkich mistrzów, a w następnym odcinku poznamy ilustrowaną włoskimi obrazami historię Mojżesza.

 

Źródła:
raz, dwa i trzy.

 

Aleksandra: kompletnie zwariowana na punkcie Włoch, włoskiego i wszystkiego, co się z włoskim łączy.

2 komentarzy

  1. ~Katarzyna · 11 maja 2014 Odpowiedz

    Viva l’arte! :)

  2. ~Aleksandra z Niemieckiej Sofy · 15 maja 2014 Odpowiedz

    Ja nie wyobrażam sobie Włoch bez malarstwa :D Nie wiem czemu, ale już mi jakoś to skojarzenie utkwiło w głowie :)

Zostaw odpowiedź