Polskie ślady prowadzą do Rzymu

Jak wiecie albo nie, moje serce należy całkowicie, absolutnie i bezwzględnie do Rzymu. Co prawda ostatnio spore miejsce zajmuje także Lago di Garda, ale Rzym był, jest i będzie numerem 1. A wędrując sobie po Rzymie po raz setny, trudno doprawdy nie zwrócić uwagi na różne polskie akcenty w Wiecznym Mieście (nie mam tu na myśli okrzyków, nierzadko niecenzuralnych, polskich turystów) i dzisiaj Wam chciałam o tych akcentach co nieco opowiedzieć: dzisiaj trochę, a w niedzielę drugie trochę.

Pierwsze skojarzenie Polska + Rzym jest oczywiste: Papież Polak. Nie bez powodu najwięcej Polaków można spotkać właśnie na Placu Świętego Piotra: gigantyczne tłumy ściągają i ściągały do grobu najpierw błogosławionego, potem świętego Jana Pawła II. Do chwili beatyfikacji grób Ojca Świętego znajdował się, gdzie tradycja nakazuje: w grotach watykańskich. Ciemne, wąskie korytarzyki i biała, prosta płyta nagrobna, pokryta kwiatami. Cisza i biała płachta rozłożona naprzeciwko grobu dla tych wszystkich, którzy chcieli się pomodlić. Prosto, ale godnie. Muszę powiedzieć, że pierwszy grób Papieża zrobił na mnie duże wrażenie.

prima-tomba-Giovanni-Paolo-II

A po beatyfikacji grób przeniesiono do Bazyliki: znajduje na samym początku, zaraz przy wejściu, zaraz obok Piety Michała Anioła i chciałabym bardzo wiedzieć, kto tak idiotycznie to ustanowił. Po pierwsze, Bazylika jest zawsze wypełniona po brzegi turystami: szepty, trzaski aparatów, odgłos kroków, telefony komórkowe i głośne „cśśśś!” wypowiadane przez strażników nie sprzyjają bynajmniej atmosferze refleksji. Niby jest kilka ławeczek i wydzielona przestrzeń obok grobu, ale smutna prawda jest taka, że mało kto na ten grób zwraca uwagę. Byłam bardzo zdegustowana i powiem od razu, że mnie się ten drugi grób nie podoba. Ale co kto lubi.

214023559-92a9bc84-c296-4fa5-9954-c28f754574ab

Krążąc sobie po Rzymie, możemy też dostrzec pomnik Jana Pawła II w samym sercu Rzymu, to znaczy przy stacji głównej Termini (byłam na niej z 15 razy, a i tak za każdym razem udawało mi się zgubić). Dworzec zresztą od dobrych paru lat nosi imię Jana Pawła II i właśnie dlatego na skwerku przy stacji postawiono pomnik Ojca Świętego: pomnik, który budził spore kontrowersje ze względów artystycznych. Krótko mówiąc, uznano go za kicz. Moim zdaniem zamysł był niezły i figura jest w porządku, ale ta twarz… Jakie jest Wasze zdanie?

statua-papa-giovanni-paolo-ii-stazione-termini1

DOPO POLEMICHE 'NUOVA' STATUA WOJTYLA A STAZIONE TERMINI ROMA

Ciekawostką jest fakt, że w Watykanie znajduje się jeszcze jeden polski ślad, znacznie starszy: mianowicie Zwycięstwo pod Wiedniem pędzla Jana Matejki. Wielkie toto, zajmuje pół ściany i robi naprawdę wrażenie – głównie tymi rozmiarami. Mówi się, że Matejko osobiście wręczył monumentalny obraz papieżowi Leonowi XIII (ciekawe, jak dowieziono toto do Rzymu?), mówiąc, że to dar narodu polskiego.

sobieski

Pozostając w tematyce kościelnej i zarazem historycznej, zadam Wam zagadkę: akcja jakiej polskiej książki rozgrywa się w Rzymie? Oczywiście „Quo vadis” Sienkiewicza. Sienkiewicz przebywał w Wiecznym Mieście przez czas dłuższy (więcej o tym w drugiej części wpisu) i pewnego dnia został zabrany na Via Appia Antica, czyli na najstarszą rzymską ulicę, przy której znajdują się katakumby oraz cała masa przeróżnych ruinek.  Pisarzowi pokazano także maleńki kościółek: według wierzeń święty Piotr, uciekając z Rzymu przez prześladowaniami, w tym właśnie miejscu spotkał Chrystusa, udającego się do miasta. Quo vadis, Domine? Dokąd zmierzasz, Panie? – zapytał Piotr, na co Chrystus odparł, że wraca do Rzymu. Jak to się skończyło, wiemy: Piotr wrócił do Rzymu i został zamordowany, Sienkiewicz natomiast, zainspirowany opowiedzianą mu historią, stworzył „Quo vadis” i dostał za to Nagrodę Nobla. Muszę powiedzieć, że bardzo ładnie scenę z „Quo Vadis” przedstawił Kawalerowicz w swojej ekranizacji: otóż kiedy Piotr odwraca się i wraca do Rzymu, widzi nie Rzym starożytny, lecz Rzym współczesny, z jego blokami, ulicami wypełnionymi samochodem, z monumentalną kopułą Bazyliki Świętego Piotra górującą nad miastem. Do obejrzenia tutaj

, lecz niestety z lektorem… rosyjskim! Tylko taką wersję znalazłam na youtubie.

url

A Henryk Sienkiewicz ma w Rzymie swój pomnik: w Villa Borghese.

05

Na dzisiaj tyle, a w kolejnym wpisie:

- kto urodził się Polakiem, a czuł się Rzymianinem

-  kim jest nasz Michał Anioł

 - jaki polski pisarz ma swoją ulicę w Rzymie

Nie przegapcie!

Aleksandra: kompletnie zwariowana na punkcie Włoch, włoskiego i wszystkiego, co się z włoskim łączy.

5 komentarzy

  1. ~Katarzyna · 20 sierpnia 2014 Odpowiedz

    Sienkiewicz i Rzym to także powieść „Bez dogmatu”: Rzym-muzeum, stolica kosmopolitów i dekadenckich arystokratów.

  2. ~Mr K. · 21 sierpnia 2014 Odpowiedz

    Przyjemnie tu u Ciebie ; )

  3. ~Ania z Primo · 28 sierpnia 2014 Odpowiedz

    Dobrze to ogarnęłaś. Jakby tak jeszcze zliczyć wszystkie polskie szczegóły w Rzymie, to by wyszło, że w sumie u siebie jesteśmy ;)

Odpowiedz na „aleksandra.sowinskaAnuluj komentarz